Tęsknią za nimi Polacy na obczyźnie, zawsze zamawiamy je u mamy i nie wyobrażamy sobie bez nich Świąt – mowa oczywiście o pierogach, które dla wielu są synonimem naszej narodowej potrawy.

Pierogi w Polsce zawdzięczamy świętemu

 

Za „wynalazców” pierogów uznaje się Chińczyków. To właśnie tam już w starożytności przygotowywano pierożki z mięsem i kapustą pekińską – jiaozi. Do dzisiaj jest to tam przysmak, którym wita się Nowy Rok. Odkrycie pierogów w Europie zawdzięczamy podobno Marco Polo.

Podobno do Polski pierogi dotarły ze św. Jackiem Odrowążem, który przywiózł je z Kijowa. Zachwycił się nimi podczas swoich podróży misyjnych na Rusi (dzisiejszej Ukrainie) w XII wieku. Dlatego właśnie jednymi z najpopularniejszych pierogów są te ruskie. Wtedy musiały mieć jednak inne nadzienie, ponieważ w Europie nie znano jeszcze wtedy ziemniaków. Prawdopodobnie był to ser albo kasza. Świętemu Jackowi zawdzięczamy też podobno pierogi z kapustą i grzybami. Legenda głosi, że kiedy podróżował przez Polskę, miał ze sobą tylko mąkę, kapustę i grzyby. Podobno właśnie z nich zrobił pierwsze pierogi.

Święty Jacek jest znanym świętym, ale tylko w Polsce mówi się o nim św. Jacek z pierogami. Ponieważ święty podróżował przez dzisiejsze Podkarpacie i to właśnie tam rozpoczął modę na pierogi, to przez wiele lat przed zjedzeniem pierogów odmawiano tam modlitwę:

„Św. Jacku z pierogami, módl się do Boga za nami, żeby te pierogi cały rok na stole były i nas od głodu broniły”.

 

Popularność pierogów z serem w średniowieczu można tłumaczyć tym, że w tamtych czasach popularny był przesąd, jakoby biały ser miał odstraszać złe moce. Dzisiaj do tych pierogów już nikogo nie trzeba przekonywać!

Każdy kraj ma swojego pieroga

 

Chociaż Polacy uważają pierogi za ich danie narodowe, to tak naprawdę większość krajów ma swoją odmianę tego dnia. Chińczycy oprócz wspomnianych już pierożków jiaozi kochają też wontony. Japończycy mają swoje robione na parze, a potem podsmażane pierożki gyoza, które są coraz popularniejsze w Polsce. Hiszpanie zajadają się pieczonymi empanadami, Włosi robią swoje słynne ravioli. Oczywiście mistrzami pierogów są jednak kraje wschodniej Europy. Litwini mają swoje kołduny, Ukraińcy i Rosjanie czebureki. Co ciekawe – nasze pierogi ruskie w Rosji wcale nie są takie popularne, a już na pewno nie są daniem narodowym.

Współczesne pierogi w Polsce

Dzisiaj największy prym wiodą pierogi ruskie, z mięsem i z kapustą i z grzybami. Niektórzy nie wyobrażają ich sobie bez okrasy z kiełbasy, masła i cebulki. Latem zajadamy się pierogami z jagodami, truskawkami, śmietaną i cukrem. Kluczem do dobrych pierogów jest odpowiednie ciasto. Gospodynie zdradzają, że najlepiej zrobić je z mąki typu 450, nie można dodawać do niego jajka i korzystać z letniej wody z solą i kilkoma kroplami oleju.

Większość z nas nie wyobraża sobie bez pierogów Świąt. Jest to zazwyczaj jedna z 12 potraw, a lepienie pierogów to nierozerwalny element przygotowań do Wigilii. Tradycyjnie pierogi świąteczne to te ruskie albo z kapustą i grzybami. Tak samo jak po Tłustym Czwartku chwalimy się, ile pączków zjedliśmy, tak po Świętach często prześcigamy się w tym, ile pierogów udało nam się „zmieścić”.

Oczywiście oprócz tradycyjnych pierogów teraz jemy też te ze szpinakiem, dynią, ricottą, pierożki azjatyckie, gruzińskie i wiele, wiele innych. Chociaż kiedyś popularne były tylko pierogi gotowane, to teraz je smażymy, pieczemy i robimy na parze. Zawsze jednak wracamy do tradycyjnych, polskich pierogów. Najchętniej jemy je u mamy, ale też coraz częściej na mieście.

Gdzie na pierogi w Warszawie?

W okresie 20-lecia międzywojennego pierogi były w Polsce tak popularne, że podawano je nawet na weselach, pogrzebach i innych ważnych okazjach. Dzisiaj pierogów w wersjach z tego okresu można skosztować w Restauracji u Wieniawy. Możemy tam spróbować pierogów ruskich z okrasą z cebuli oraz pierogów z mięsem z okrasą z boczku. Oczywiście wszystko w towarzystwie staropolskich trunków i przy muzyce z okresu międzywojennego.